Wypadek w Warszawie na ul. Sokratesa a anomia kierowców

Anomia kierowców, to zjawisko zbadane naukowo i opisane. Wiele osób będących w życiu codziennym rozsądnymi, szanowanymi, kierując pojazdami wynajduje sobie różne usprawiedliwienia dla własnych, niebezpiecznych zachowań na drodze. Ostatnio na przykład, policja w Łodzi zatrzymała motocyklistę, który w terenie zabudowanym, po zmroku jechał z prędkością 167 km/h i niczego złego w tym nie widział (https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/motocyklem-przez-miasto-pedzil-167-kmh-nie-widzial-w-tym-nic-zlego/cj3wv2x). Zjawisko to ma charakter społeczny, gdyż tak na prawdę usprawiedliwienia tego typu uzgadniane są w grupach środowiskowych, utrwalając niestety niebezpieczne stereotypy w tymże środowisku. Jest to zatem zjawisko bardzo niebezpieczne, z pewnością wzmacniające brak skuteczności w walce ze śmiercią na polskich drogach. Tym bardziej niezrozumiałe są zatem działania współczesnych zarządców dróg, także w zakresie inwestycji najnowszych. Ulica Sokratesa w Warszawie, na której kilka dni temu młody ojciec został zabity przez młodego „kierowcę”, to jednokilometrowy, idealnie prosty odcinek drogi, która jest ni to drogą osiedlową, ni autostradą. W takich warunkach, przyjęta organizacja ruchu zachęca do szybkiej jazdy. Przy tak przyjętej organizacji ruchu, sposób i taktyka jazdy, takie jak kierującego żółtym samochodem na ulicy Sokratesa, jak i wspomnianego motocyklisty, są dodatkowo usprawiedliwione przez infrastrukturę drogową.
W Bielsku-Białej realizowanych jest aktualnie kilka dużych inwestycji drogowych. Tu także widoczne są efekty nieracjonalnych działań zarządcy przebudowywanych dróg. Ulica Żywiecka będzie podobną „autostradą” jak ulica Sokratesa w Warszawie. Należy więc spodziewać się, iż po zakończeniu remontu, nasili się ilość wypadków takich jak na warszawskich Bielanach, tym bardziej, że nawet w ramach nowych inwestycji, nie przewidziano skomunikowania ulic Górskiej, Witosa i Wyzwolenia z obwodnicą S1. Jak należy więc przypuszczać, przy zdecydowanej zachęcie przez Zarządcę drogi, kierowcy z anomią zrobią z ulicy Żywieckiej autostradę śmierci.
Działania zarządców są tym bardziej niezrozumiałe, że na przykład w tymże samym Bielsku, przy przebudowie ulicy Cieszyńskiej, widać jednak myślenie o bezpieczeństwie. Choć może rozwiązania na Cieszyńskiej idealne nie są, to jednak w tym projekcie, rozwiązania sprzyjające poprawie bezpieczeństwa widać wyraźnie. A przecież to ten sam inwestor!
To wszystko jest nie do wiary. Opisane tu działania bowiem mają miejsce w sytuacji, gdy wszelakie statystyki wskazują na porażająco wysoką śmiertelność pieszych uczestników ruchu w Polsce. To wszystko dzieje się mimo tego, iż w polskim przecież mieście Jaworzno udowodniono, że da się tak zorganizować ruch w mieście, aby ludzie nie ginęli.
Anomia kierowców – źródło: Transport Samochodowy 1-2012, Wydawnictwo Instytutu Transportu Samochodowego, Warszawa 2012 r.

Autor: Sławomir Pytel

Pracuję na co dzień jako ekspert motoryzacyjny i biegły sądowy w tym zakresie. Wyniki mojej pracy, pozwalają unikać wypadków drogowych w przyszłości. Gdy nie pracuję, to cieszę się Rodziną i życiem.